Kolejny ranek i świadomość tego,że musisz wstać z łóżka i udawać,że wszystko jest w jak najlepszym porządku.Na szczęście dla ciebie dziś była sobota początek weekendu musiałaś udawać tylko przed rodzicami.Ale tylko przez kilka minut bo zaraz przecież wychodzą do pracy.
Do kuchni weszłaś jeszcze w swojej ukochanej piżamie ujrzałaś swoją mamę,która przygotowywała dla ciebie śniadanie.Ponieważ twój tata zjadł od razu gdy wstał.
- Skarbie my z tatą zaraz wychodzimy.Ale dziś będziemy wcześnie. - Ocknęłaś się po tych słowach krztusząc się właśnie przeżuwanym naleśnikiem
- Co? Ale dlaczego? - Spytałaś nie kryjąc tego,że byłaś bardzo ciekawa co skłoniło twoich zapracowanych staruszków do wyjścia wcześniej z pracy.
Nie mieli nawet czasu aby spytać co u ciebie,czy jak ci się powodzi w nowej szkole.A tu nagle wyskakują z czymś takim.Oboje pracowali w wielkiej firmie,której właścicielem był ojciec twojej matki a następnie miał ją przejąć twój ojciec,a twoja matka była jego wspólniczką.To,że mieli tą ogromną firmę na wyciągnięcie ręki oznaczało,że nigdy niczego ci nie brakowało.Zawsze dostawałaś to czego chciałaś.
- Dziś wieczorem będziemy mieli gości. - Odpowiedział ci twój ojciec popijając poranną kawę
- Gości? - Kolejne pytanie zadane przez ciebie
- Nasi starzy znajomi wraz ze swoim synem,nas odwiedzą.Ich syn jest za ledwie dwa lata starszy od ciebie więc się dogadacie.Ma na imię Kim TaeHyung. - Tym razem znów odpowiedziała ci mama.Następnie spoglądając na zegar wiszący na ścianie nad wyjściem do salonu dodała - Kochanie spóźnimy się powinniśmy już być w drodze. - Po tych słowach cmoknęła cię w policzek i razem z twoim tatą wyszła zamykając za sobą drzwi.Następnie usłyszałaś dźwięk zapalającego się silnika samochodu,a po tym widziałaś przez okno oddalający się samochód.
Postanowiłaś się ubrać i włączyć jakiś ciekawy film.
Tak zleciał ci czas aż do powrotu rodziców.Nie chciałaś przesiadywać z nimi i z gośćmi więc jeszcze przed ich przyjazdem zamknęłaś się w pokoju.
- _______ zejdź do nas na dół mamy gości. - Krzyknęła twoja mama
- Nie! Źle się czuję ! - Odpowiedziałaś bardzo szybko tekstem wymyślonym wcześniej.
- No cóż... proszę usiądźcie a ja zobaczę co się stało. - Po tych słowach bardzo szybko (chodź miała na sobie szpilki) weszła po schodach i otworzyła drzwi do twojego pokoju.
- Skarbie co się dzieje? - Zapytała zmartwiona siadając obok ciebie na łózko.
- Nic... Po prostu denerwuje się.O co chodziło ci z tym,że na pewno się dogadacie?Czy ty i tata chcecie mnie zeswatać z tym chłopakiem?
- Nie .... Ale on będzie musiał u nas zamieszkać przez pewien czas i zaopiekować się tobą
- Co?Dlaczego zaopiekować się mną przecież wy tu jesteście! - Krzyknęłaś zdenerwowana i zszokowana nie zdając sobie sprawy,że słychać cię było aż na dole.Twój ojciec przeprosił państwo TaeHyung i poszedł do twojego pokoju sprawdzić co jest powodem tych krzyków.
- Co się stało?Dlaczego tak krzyczysz? - Zapytał od razu gdy wszedł do twojej sypialni.
- O co chodzi z tym,że ten cały syn waszych znajomych ma tu zamieszkać i zająć się mną? - spytałaś nieco ciszej
- Mieliśmy ci powiedzieć.Razem z jego rodzicami jedziemy na szkolenie.Nie będzie nas miesiąc a ty nie jesteś pełnoletnia więc on ma się tobą zaopiekować. - Odpowiedział bardzo spokojnie twój tata. - A teraz zejdź na dół i zapoznaj się z nim.
Nie miałaś nic do gadania razem z rodzicami zeszłaś na dół i przywitałaś się z gośćmi.
Następnego dnia twoi jak i jego rodzice wyjechali na szkolenie a wy zostaliście sami
- To co robimy? - Spytał twój "opiekun"
- Sam coś wymyśl jesteś starszy. - Odpowiedziałaś patrząc się w wyłączony telewizor
Miałaś nadzieje,że ten miesiąc zleci szybko ale powoli zaczęłaś się przyzwyczajać do chłopaka.
Minął tydzień,po tym kolejny .
- _____ chodź na śniadanie. - krzyknął Kim
Posłusznie zbiegłaś po schodach i zasiadłszy przy stole w kuchni uśmiechnęłaś się do chłopaka.
- Jeszcze tylko kilka tygodni i rodzice wracają
- Tak - Odparłaś ponuro
- Co jest?Nie cieszysz się? - Spytał a jego twarz z uśmiechu zastąpiło zmartwienie
- Nie .... ciesze się.Po prostu zdążyłam się już do ciebie przyzwyczaić i nie chce żebyś odchodził.
Na te słowa chłopak podszedł do ciebie i z uśmiechem poczochrał cię po włosach.Następnie postawił cię na równe nogi tak aby mógł ci patrzeć w oczy i powiedział:
- Jeśli tego nie chcesz nigdzie nie odejdę.- Po tych słowach pocałował cię delikatnie jakby bojąc się,że go odepchniesz.A ty od razu oddałaś pocałunek.Może znałaś go dopiero tydzień ale czułaś coś do niego a teraz miałaś pewność,że i on czuje coś do ciebie.
KONIEC
Postanowiłaś się ubrać i włączyć jakiś ciekawy film.
Tak zleciał ci czas aż do powrotu rodziców.Nie chciałaś przesiadywać z nimi i z gośćmi więc jeszcze przed ich przyjazdem zamknęłaś się w pokoju.
- _______ zejdź do nas na dół mamy gości. - Krzyknęła twoja mama
- Nie! Źle się czuję ! - Odpowiedziałaś bardzo szybko tekstem wymyślonym wcześniej.
- No cóż... proszę usiądźcie a ja zobaczę co się stało. - Po tych słowach bardzo szybko (chodź miała na sobie szpilki) weszła po schodach i otworzyła drzwi do twojego pokoju.
- Skarbie co się dzieje? - Zapytała zmartwiona siadając obok ciebie na łózko.
- Nic... Po prostu denerwuje się.O co chodziło ci z tym,że na pewno się dogadacie?Czy ty i tata chcecie mnie zeswatać z tym chłopakiem?
- Nie .... Ale on będzie musiał u nas zamieszkać przez pewien czas i zaopiekować się tobą
- Co?Dlaczego zaopiekować się mną przecież wy tu jesteście! - Krzyknęłaś zdenerwowana i zszokowana nie zdając sobie sprawy,że słychać cię było aż na dole.Twój ojciec przeprosił państwo TaeHyung i poszedł do twojego pokoju sprawdzić co jest powodem tych krzyków.
- Co się stało?Dlaczego tak krzyczysz? - Zapytał od razu gdy wszedł do twojej sypialni.
- O co chodzi z tym,że ten cały syn waszych znajomych ma tu zamieszkać i zająć się mną? - spytałaś nieco ciszej
- Mieliśmy ci powiedzieć.Razem z jego rodzicami jedziemy na szkolenie.Nie będzie nas miesiąc a ty nie jesteś pełnoletnia więc on ma się tobą zaopiekować. - Odpowiedział bardzo spokojnie twój tata. - A teraz zejdź na dół i zapoznaj się z nim.
Nie miałaś nic do gadania razem z rodzicami zeszłaś na dół i przywitałaś się z gośćmi.
Następnego dnia twoi jak i jego rodzice wyjechali na szkolenie a wy zostaliście sami
- To co robimy? - Spytał twój "opiekun"
- Sam coś wymyśl jesteś starszy. - Odpowiedziałaś patrząc się w wyłączony telewizor
Miałaś nadzieje,że ten miesiąc zleci szybko ale powoli zaczęłaś się przyzwyczajać do chłopaka.
Minął tydzień,po tym kolejny .
- _____ chodź na śniadanie. - krzyknął Kim
Posłusznie zbiegłaś po schodach i zasiadłszy przy stole w kuchni uśmiechnęłaś się do chłopaka.
- Jeszcze tylko kilka tygodni i rodzice wracają
- Tak - Odparłaś ponuro
- Co jest?Nie cieszysz się? - Spytał a jego twarz z uśmiechu zastąpiło zmartwienie
- Nie .... ciesze się.Po prostu zdążyłam się już do ciebie przyzwyczaić i nie chce żebyś odchodził.
Na te słowa chłopak podszedł do ciebie i z uśmiechem poczochrał cię po włosach.Następnie postawił cię na równe nogi tak aby mógł ci patrzeć w oczy i powiedział:
- Jeśli tego nie chcesz nigdzie nie odejdę.- Po tych słowach pocałował cię delikatnie jakby bojąc się,że go odepchniesz.A ty od razu oddałaś pocałunek.Może znałaś go dopiero tydzień ale czułaś coś do niego a teraz miałaś pewność,że i on czuje coś do ciebie.
KONIEC

Szczerze mówiąc podobał mi się twój scenariusz. Jak i poprzedni. Moim zdaniem piszesz całkiem fajnie i spójnie. Jak na początek to całkiem dobrze.^^
OdpowiedzUsuńPonieważ ja też piszę scenariusze i troszkę się na tym znam to podpowiem Ci, że nieco powinnaś się poduczyc jeśli chodzi o koreańskie nazwiska i imiona bo zauwarzylam błąd.
Ps. To nie zmienia faktu że mi się podobało ^^
/Yoona
Dzięki jeszcze się uczę
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSam pomysł na te opowiadanie podobał mi się ale błędy jakie robisz pisząc je są nie do pominięcia. Nie rozumiem tego zdania : "Na szczęście dla ciebie dziś była sobota początek weekendu musiałaś udawać tylko przed rodzicami." O co ci w nim chodziło? Nie stawiasz przecinków mimo że są one w niektórych zdaniach konieczne. Kim Taehyung...Kim to nazwisko a Taehyung to imię.Akcja rozegrała się bardzo za szybko. Radzę się trochę poduczyć a potem publikować swoje opowiadania na bloga. Chciałabym podkreślić że jest to tylko moje zdanie. Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga o Azji : http://suririgi.blogspot.com
OdpowiedzUsuńMowie,że jeszcze się uczę więc za nim zacznę pisać bezbłędnie minie trochę czasu mi chodzi o to czy komuś się podobają te scenariusze
OdpowiedzUsuń