czwartek, 19 listopada 2015

Nadzieja (J-Hope BTS)

Byłaś właśnie w szpitalu,w sali,w której leżał twój najlepszy przyjaciel.Uczestniczył on w wypadku samochodowym i leżał w śpiączce.
Dla ciebie był bardzo ważny,czułaś do niego coś więcej ale bałaś się mu to wyznać.
- Nadal żadnych zmian? - Usłyszałaś i obróciłaś głowę,w drzwiach stał  Jungkook jego jak i twój przyjaciel.Byliście we trójkę bardzo ze sobą zżyci a poznaliście się w przedszkolu.Teraz mieliście po 19 lat i byliście w ostatniej klasie liceum.Chodź pochodziłaś z Polski im to nie przeszkadzało i zawsze bronili cię gdy ktoś się z ciebie naśmiewał.
- Nie,jak na razie nic nie wskazuje na to,że się wybudzi. - Odpowiedziałaś spuszczając głowę.
- Luna nie załamuj się.Oboje wiemy,że z tego wyjdzie.
- A co jeśli nie? W dzień jego wypadku chciałam mu powiedzieć co do niego czuję.To co się stało to po części moja wina ... Wtedy rozmawiał ze mną przez telefon i prowadził samochód. - Byłaś coraz bardziej załamana.Od wypadku minął miesiąc a on nadal spał.
- Tak ale jeśli byś wtedy z nim nie rozmawiała minęło by dużo czasu za nim ktoś  wezwał karetkę. - Pocieszał cię przyjaciel. - Jest już po 21,chodź odwiozę cię musisz odpocząć.
- Masz rację. - Zabrałaś swoją kurtkę i razem z chłopakiem wyszłaś z sali.


* Perspektywa J-Hop'a*


Otworzyłeś oczy i przetwarzałeś to co właśnie usłyszałeś.Wybudziłeś się niedawno ale nie chciałeś jeszcze aby twoi przyjaciele się dowiedzieli.Dziewczyna,którą kochałeś odkąd się znaliście chciała wyznać ci swoje uczucia.W głębi duszy cieszyłeś się ale martwiło cię to,że Luna sądziła,że ten wypadek jest z jej winy.
Postanowiłeś powiedzieć jej co czujesz następnego dnia,od razu gdy wejdzie na salę,w której leżałeś.


*Twoja perspektywa*

Tak jak powiedział Jungkook potrzebowałaś snu,ale to nie znaczyło,że następnego dnia nie pójdziesz do Hoseok'a i nie będziesz przy nim czuwać,czekając aż się wybudzi.
Tak jak sobie obiecałaś następnego dnia gdy tylko otworzyłaś swe paczałki jak poparzona zerwałaś się z łóżka i popędziłaś do łazienki.Tam ubrałaś się i odprawiłaś codzienne poranne czynności.
Gdy zjadłaś śniadanie zadzwoniłaś po taksówkę,która pojawiła się pod twoim domem prawie natychmiast.Zawiadomiłaś rodziców,ze wychodzisz i pobiegłaś do taksówki.Prawie się nie pośliznęłaś.Tak był środek zimy a dla ciebie przerwa świąteczna od szkoły.
Usadowiłaś się  wygodnie na fotelu z tyłu i pokierowałaś kierowce gdzie ma się udać.Gdy znalazłaś się na miejscu podziękowałaś i zapłaciłaś kierowcy.Wchodząc do szpitala skinęłaś głową do recepcjonistki,która bardzo dobrze cię znała i pokierowałaś się do windy.Wysiadłaś na właściwym miejscu i udałaś się do sali,której numer znałaś już na pamięć.
Weszłaś do środka i stanęłaś jak wryta.Twój ukochany przyjaciel wcale nie leżał w śpiączce,siedział na łóżku i chyba oczekiwał tego,że przyjdziesz,bo siedział skierowany w stronę drzwi .Gdy tylko cię zobaczył szeroko się uśmiechnął.
- Myślałem,że przyjdziesz wcześniej. - Powiedział udając obrażonego.
Ty rzuciłaś gdzieś swoją torbę i podbiegając do niego mocno go przytuliłaś.On nie zwlekając odwzajemnił uścisk.Zaczęłaś płakać ze szczęścia "Ale chwila,kiedy on się obudził" - zapytałaś siebie w myślach.
- Głupku kiedy się obudziłeś ?! - Krzyknęłaś wciąż płacząc i go przytulając.
- Wczoraj .... Ja słyszałem twoją rozmowę z Kook'iem.Ty na prawdę coś do mnie czujesz.
Tego się nie spodziewałaś ale wiedziałaś,że nie możesz już dłużej zwlekać z wyznaniem mu tego.
- Dopiero się zorientowałeś? - Powiedziałaś odsuwając się od niego i siadając obok.
- Tak ... Przepraszam. - Odpowiedział spuszczając głowę - Ale ja też cie lubię i to od początku naszej znajomości.Tylko myślałem,że jestem dla ciebie przyjacielem i nikim więcej.
- Pabo!! - Krzyknęłaś a po tym nastała między wami niezręczna cisza.
J-Hope popatrzył na ciebie i  po woli zaczął zbliżać twarz do twojej.Gdy był już bardzo blisko musnął twoje usta a wtedy drzwi do sali otworzyły się.Natychmiast się od siebie odsunęliście i popatrzyliście na Jungkook'a,który stał w drzwiach i patrzył na was z powiększonymi oczami.
Oboje wybuchliście śmiechem.
- No to stawiamy cię przed faktem dokonanym! - Krzyknął Hoseok łapiąc cię za rękę.
- Hee ? - Zapytał Jungkook
- Od  teraz jesteśmy parą. - Oznajmiłaś i spojrzałaś na swojego nowego chłopaka a ten spojrzał na ciebie.Wiedziałaś,że teraz wszystko się ułoży.


KONIEC



_________________________________________________________________________________


A więc tak wiem,że  scenariusz jest,krótki ale mam mało czasu.
Czy ktoś to czyta?
Mile widziane są komentarze.
Mam nadzieję,że komuś się podobają moje scenariusze,choć piszę inaczej niż inni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz